Czy pies może jeść makaron? Zwykły, ugotowany i tylko odrobinę

Zwykły, ugotowany makaron bez soli, tłuszczu i sosu nie jest dla psa trujący, więc kilka kęsów podkradzionych z talerza zwykle niczym nie grozi. Psu nie jest jednak do niczego potrzebny: dostarcza głównie kalorii, a recenzowany przez lekarza weterynarii poradnik PetMD radzi w ogóle go nie podawać. Prawdziwe zagrożenie to sos, przyprawy i suchy, niegotowany makaron.

Dlaczego makaron nie jest dobrym przysmakiem

Makaron to w praktyce mąka, woda i często jajka. Wersja pełnoziarnista ma więcej błonnika, manganu, selenu, miedzi i fosforu, a zwykła, wzbogacana - więcej żelaza i witamin z grupy B. PetMD zwraca uwagę, że ilość potrzebna, żeby te składniki cokolwiek dodały do pełnowartościowej karmy, prowadziłaby do tycia i chorób związanych z otyłością. Rodzaj makaronu nie ma więc dla psa większego znaczenia - liczy się to, czy jest goły i czy jest go mało.

Zasada ogólna dla wszystkich przysmaków, łącznie z jedzeniem ze stołu: nie powinny przekraczać około 10% dziennej puli kalorii psa, a resztę ma dawać pełnoporcjowa karma. Jeśli pies ma nadwagę, każdy dodatek warto omówić z lekarzem weterynarii.

Jeśli już dajesz, to tylko tak

  • Makaron w pełni ugotowany, bez soli i bez oleju także w wodzie do gotowania.
  • Bez sosu, masła, sera i przypraw.
  • Kawałek, nie porcja - jako okazjonalny dodatek, nigdy zamiast posiłku.
  • Nie dla psa na diecie eliminacyjnej, odchudzającej albo innej ustalonej przez lekarza weterynarii.

Co w daniu z makaronem szkodzi najbardziej

Czosnek i cebula. Należą do roślin z rodzaju Allium, które uszkadzają czerwone krwinki i mogą wywołać niedokrwistość. Szkodzą w każdej postaci: surowe, gotowane, suszone i w proszku, a czosnek jest 3–5 razy silniejszy od cebuli. Najbardziej niebezpieczne są formy skoncentrowane, czyli właśnie przyprawy w proszku i suszone dodatki do sosów. Według Merck Veterinary Manual objawy pojawiają się zwykle dopiero po kilku dniach: osłabienie, bladość dziąseł, żółtaczka, przyspieszony oddech, ciemny mocz, w ciężkich przypadkach zapaść.

Sól. Słone jedzenie wywołuje u psa wzmożone pragnienie i oddawanie moczu. Przy większej ilości ASPCA wymienia wymioty, biegunkę, apatię, drżenia mięśni, drgawki, a nawet zgon. Merck podkreśla, że zatrucie solą jest ściśle związane z dostępem do wody, dlatego pies powinien zawsze mieć świeżą wodę pod ręką.

Tłuszcz i ser. Sosy śmietanowe, masło i tłuste resztki mogą wywołać wymioty i biegunkę. Merck Veterinary Manual wymienia zjadanie dużych ilości resztek ze stołu jako częsty czynnik ryzyka zapalenia trzustki u psów. Ser bywa też źle tolerowany przez psy nietolerujące laktozy.

Surowy makaron. Twardy, niegotowany makaron grozi zadławieniem, drapie przy połykaniu i może wywołać wymioty, biegunkę albo zaparcie. Zjedzony w dużej ilości może zatkać jelita.

Pies zjadł makaron. Co teraz?

Mała ilość zwykłego, ugotowanego makaronu zwykle nie robi krzywdy. Nawet gdy pies zjadł więcej, najczęstszym skutkiem jest rozstrój żołądka z wymiotami i biegunką. Jeśli makaron był z sosem albo surowy, zadzwoń do lecznicy: lekarz oceni ryzyko na podstawie wielkości psa, jego zdrowia oraz rodzaju i ilości zjedzonego jedzenia. Gdy w sosie był czosnek lub cebula, zadzwoń do lecznicy od razu, nie czekając na objawy: niedokrwistość daje o sobie znać dopiero po kilku dniach, a Merck zaleca opróżnienie przewodu pokarmowego przy świeżym zjedzeniu. Przez kolejne dni obserwuj też psa.

Źródła